fbpx

Zdję­cia: Leon Barsz­czew­ski

Zdję­cia – ani naj­pięk­niej­sze, ani dosko­nałe tech­nicz­nie, ani choćby spon­ta­niczne. I w dodatku wyko­nane nie przez pro­fe­sjo­nal­nego foto­grafa. Ale­łą­czy je jedno, to, co dla foto­gra­fii naj­waż­niej­sze: utrwa­liły moment, ten moment. Moment w histo­rii, kiedy tereny dzi­siej­szego Uzbe­ki­stanu, Afga­ni­stanu, Turk­me­ni­stanu, Tadży­ki­stanu i Kir­gi­stanu już zna­la­zły się w stre­fie wpły­wów Impe­rium Rosyj­skiego, ale ludzie jesz­cze kul­ty­wują swoje – dawne – tra­dy­cje i zwy­czaje, jesz­cze noszą swoje stroje. To oni – w tym oto­cze­niu, w tych pozach, w tych ubra­niach, z takim, a nie innym wzro­kiem – są na tych zdję­ciach naj­waż­niejsi.

Dziś na próżno szu­kać w Azji Środ­ko­wej choćby cząstki tego, co tu oglą­damy. Owszem, spo­tkamy osoby o podob- nych rysach twa­rzy – i to wszystko. Mowa inna, zwy­czaje odmienne, myśle­nie też. Nie uświad­czymy już gli­nia­nych lepia­nek – zastą­piły je dobrze nam znane sowiec­kie wie­lo­pię­trowe szare bloki. Ozdobne stroje wyparła czarna kurtka ze sztucz­nej skóry, obecna od Bia­ło­rusi aż pew­nie po sam Wła­dy­wo­stok.

Nie mają te zdję­cia kolo­rów, ale kolo­rytu dodaje im to, że zostały wyko­nane przez Polaka w armii car­skiej, etno­grafa i przy­rod­nika z zami­ło­wa­nia, Leona Barsz­czew­skiego. Spró­bujmy spoj­rzeć na nie raz jesz­cze, mając to wszystko na uwa­dze. Spró­bujmy i zamknijmy oczy.


Przeczytałeś fragment tekstu. Całość znajdziesz w najnowszym numerze, który kupisz  w naszym sklepie:

sklep.magazynkontynenty.pl

BĄDŹ Z NAMI W KONTAKCIE