fbpx

Tekst i zdję­cia: Piotr Mal­czew­ski

Gdzieś na wschodzie… Wieś… Kawałek Rosji, której już nie ma… Odchodzący      starowierzy… Znikające światy… Jedyna w Polsce wieś o takiej nazwie. Dwa słowa…

Moja wieś

Leży nad Czarną Hań­czą, kil­ka­na­ście kilo­me­trów od Sejn. Miała w sumie trzy nazwy: Budzi­sko Moskale,

Budzi­sko Porze­cze (bo nad rzeką) i wresz­cie Buda Ruska. Choć, jeśliby wziąć pod uwagę zabory czy oku­pa­cje, to nazw było pięć. A mogło być i sześć, bo jeden z miesz­kań­ców chciał zmie­nić nazwę na Nowa Wieś. Na szczę­ście się nie udało, bo byłaby to Nowa Wieś nr 126 w Pol­sce.

W zamierz­chłej prze­szło­ści, po ustą­pie­niu lodowca, pierw­szymi jej „miesz­kań­cami” były poro­sty, krze­winki, reni­fery i myśliwi wędru­jący za ich sta­dami. Na polach do dziś można zna­leźć frag­menty krze­mieni pozo­stałe po obróbce narzę­dzi – skro­ba­ków, noży, całe pię­ściaki, sie­kierki, groty krze­mienne. Nie trzeba szu­kać daleko – ot, spod ganku mego domu wyko­pa­łem sie­kierkę krze­mienną – gła­dzoną. Według arche­olo­gów mogła być poda­run­kiem lub ele­men­tem skła­da­nym do grobu. A krze­mie­nie tu mają barwy gra­na­towe, nie­bie­skawe, szare, kre­mowe, a cza­sem czarno-białe. Przy­wlókł je lodo­wiec. Ale były tu i cie­płe morza – pozo­stały po nich ska­mie­niałe muszelki, gąbki, kora­lowce, wie­losz­czety zwane przez ludzi pio­run­kami o bursz­ty­no­wej bar­wie.

Wieś zało­żyli tu Rosja­nie sta­ro­obrzę­dowcy, któ­rzy przed rokiem 1784 przy­byli naj­praw­do­po­dob­niej z pół­noc­nej Rosji (Kare­lii) lub z Ukra­iny. Stąd druga część nazwy: Moskale albo Ruska.

Ale dla­czego Buda? Nazwy na tym skrawku ziemi – szcze­gól­nie jezior, rzek, ostę­pów leśnych, wsi – niosą cza­sem ze sobą strzępki róż­nych języ­ków: zapo­mnia­nego jaćwie­skiego, litew­skiego, pol­skiego, rosyj­skiego, bia­ło­ru­skiego, ukra­iń­skiego, żydow­skiego (jidysz), tatar­skiego. Budzi­sko, Budy, Buda to nazwa w Pol­sce powszechna. Ozna­cza budę, sza­łas, lepiankę, pro­wi­zo­ryczną budowlę – schro­nie­nie drwala w lesie. A Budzi­ska to osady drwali, osocz­ni­ków, smo­la­rzy.

Sta­ro­obrzę­dowcy – zanim zbu­do­wali gospo­dar­stwo – naj­pierw sta­wiali budę, czyli pomiesz­cze­nie, w któ­rym miesz­kali, modlili się, oczysz­czali ciało i ducha. Może od takiej budy nazwa?

Około 1880 r. wieś liczyła sobie 39 domów i 226 miesz­kań­ców. W 1921 r. było tu 242 sta­ro­obrzę­dow­ców i kilka rodzin ewan­ge­lic­kich. Do dziś na tere­nie wsi znaj­dują się dwa cmen­ta­rzyki oby­dwu wyznań. W 1941 r. sta­ro­wie­rzy zostali przy­mu­szeni do prze­sie­dle­nia do ZSRR (głów­nie na teren obec­nej Litwy). Ponoć w 1968 r. ostały się tu jesz­cze cztery rodziny.


Przeczytałeś fragment tekstu. Całość znajdziesz w najnowszym numerze, który kupisz  w naszym sklepie:

sklep.magazynkontynenty.pl

BĄDŹ Z NAMI W KONTAKCIE